STOP EUGENICE!

Wielokrotnie pisałem, że jestem zwolennikiem jak najbliższej współpracy PiS i Solidarnej Polski. Dziś mamy jednak kolejny dowód na to, że z pragmatycznych powodów jest znacznie lepiej, gdy prawica oddycha dwoma płucami.

W poprzedniej kadencji w praktyce okazało się niemożliwym, by projekty ustaw w sprawach światopoglądowych trafiały do sejmu jako poselskie. Takie przedłożenia jak w pełni zgodny z prawem naturalnym i nauczaniem Kościoła w sprawie in vitro czy projekt w pełni chroniący życie przed narodzeniem musiały być składane jako obywatelskie. Zebranie stu tysięcy podpisów okazywało się dość proste, bo jednak bardzo wielu Polaków chciałoby zrealizować to, o co prosił nas Ojciec Święty Jan Paweł II. Niemniej jednak był to duży trud dla organizacji społecznych i jakoś zawstydzający sygnał, że parlamentarzyści nie są w stanie zdobyć się na takie inicjatywy.

Dziś Solidarna Polska złożyła projekt zmieniający ustawę o planowaniu rodziny i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży w ten sposób, że wykluczony zostaje przypadek dopuszczalność zabijania dzieci z powodów eugenicznych, czyli mówiąc wprost, dzieci chorych. Zgłosiły go środowiska społeczne, gotowe i tym razem zbierać podpisy. Jako Solidarna Polska podjęliśmy decyzję, że poprzemy go jako poselski, co dziś właśnie nastąpiło podczas specjalnej konferencji prasowej w sejmie.

Podczas poprzednich parlamentarnych debat w sprawach moralnych widoczne było, że odnośnie do zagadnień eugenicznych panuje największa zgodność wśród posłów bardzo różnych klubów. Te nawiązujące do najgorszych praktyk totalitarnych XX wieku przepisy powinny zostać jak najszybciej uchylone. Pozostaje wierzyć, że kierownictwa wszystkich klubów parlamentarnych nie będą łamać moralnych kręgosłupów swych posłów, ani podejmować działań dla taktycznego rozwodnienia inicjatyw. Jeżeli tylko ten warunek zostanie spełniony jestem przekonany, że bez problemu zgromadzimy stosowną, ponad klubową większość.