TRZEBA PRÓBOWAĆ SIĘ POROZUMIEĆ NA PRAWICY

Minęło kilkanaście dni od ogłoszenia przez Prawo i Sprawiedliwość apelu w sprawie współpracy prawicy. Natychmiast po jego upublicznieniu ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego podpisało porozumienie z Markiem Jurkiem. Ktoś postrzegający politykę wyłącznie w kategoriach gry i to nieczystej mógłby podejrzewać, iż apel PiS, jak i bardzo szybkie porozumienie z Prawicą Rzeczypospolitej było jedynie brudnym faulem, próbą medialnego przykrycia zjazdu założycielskiego Solidarnej Polski.

Nie chcę liderom obu ugrupowań przypisywać tego typu nieczystych intencji. Pogląd, iż zasady obecnie obowiązującej ordynacji wyborczej zachęcają do współpracy, jest racjonalny. Także zaproponowana obecnie przez Jarosława Kaczyńskiego metoda federacyjna stwarza grunt do uzgodnienia współpracy, mimo istniejących różnic.

PiS uznało, że nie da się stworzyć silnej prawicy bez ugrupowania Marka Jurka. Tym bardziej jest to pewnie niemożliwe bez Solidarnej Polski, ugrupowania posiadającego bardzo popularnego lidera, reprezentację w Parlamencie Europejskim, Senacie, Sejmie, wielu samorządach. Wyniki sondaży wskazują również, że połączenie poparcia obu partii dawałoby wymierny wzrost ilości mandatów. Oczywiście, warunki, które może przyjąć Solidarna Polska, musiałyby być proporcjonalne do tych, które otrzymała Prawica Rzeczypospolitej.

Być może to wejście w okres świątecznego zadumania spowodował, że przez ostatnie dni nie poczyniliśmy żadnych kroków co do budowy współpracy. Składając kolegom z PiS życzenia świąteczne, liczyłem na to,iż wymowa Świąt, którą poświadcza budzenie się do życia przyrody, stanie się również udziałem wzajemnych relacji na polskiej prawicy. Jako członek zarządu Solidarnej Polski będę się starał podjąć rozmowy z kolegami z Prawa i Sprawiedliwości. Mam nadzieję, że po fazie nieformalnej będzie można przejść do rozmów bardziej oficjalnych, a na końcu doprowadzić do spotkania naszych liderów.