ZJAZD - NAJBARDZIEJ UCZCIWE ROZWIĄZANIE

Dyskusja jest niezbędna i jest jedyną szansą na znalezienie ożywczego impulsu, który pozwoli budować przyszłość, jakiej chcemy, a nie skazywać się na rolę marginesu politycznego jałowo czczącego rocznice we własnym gronie. Zawiodłem się. Retoryka, manipulacja, kluczenie - tyle potrafią obecne oficjalne szefostwo. Skoro łagodniejsze środki nic nie dały, trzeba próbować ratować sprawę zdecydowanymi działaniami.


Zgodnie z art. 25 ust. 4 statutu Prawa i Sprawiedliwości Prezes Zarządu Okręgowego zwołuje posiedzenia Zjazdu Okręgowego, co najmniej raz na dwa lata. Zjazd Okręgowy jest tą władzą partyjną, która powinna dokonać oceny sytuacji i określić działania na przyszłość. W tej formule możliwość wypowiedzenia się będą mieli wszyscy członkowie partii, choć mówiąc szczerze i to trochę mało, bo lepiej byłoby, gdyby głos mogli zabrać również ci samorządowcy o poglądach prawicowych, którzy bez szyldu naszej partii osiągnęli sukces w wyborach. Od czegoś trzeba jednak zacząć.


Zobaczymy, czy koledzy, którzy w desperacji zaczęli mówić o wyrzuceniu mnie z partii, zdecydują się na takie najbardziej uczciwe rozwiązanie. Ja jestem spokojny. Wystarczyło wsłuchać się w nastroje podczas powyborczego posiedzenia zarządu. Jeżeli dać się na dodatek wypowiedzieć działaczom terenowym jestem pewien, że nie kupią oni „polityki” historycznej obłudnego zasłaniania się rocznicami, tylko zażądają konkretów. Można sprowadzać wszystko do tego, że zabierałem głos 10 grudnia, potem 13 grudnia. Jestem jednak przekonany, że nasi wyborcy zapytają nas raczej o merytoryczne konkrety.