ODTAJNIĆ UZASADNIENIE WYROKU NA OBROŃCÓW ŻYCIA

Podobnie jak bardzo wiele osób jestem zakłopotany orzeczeniem Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Nie można mówić, że aborcja to zabijanie? To samo w sobie jest szokujące. Na dodatek nie możemy się dowiedzieć dlaczego? Tego już nie sposób pojąć. Wygląda to na łamanie elementarnych standardów. Pozostaje liczyć, że wymiar sprawiedliwości się opamięta. Dziś skierowałem w tej sprawie pismo do prezesa Sądu Okręgowego w Rzeszowie. Jeśli nic to nie da, wobec pytania, czy sąd ten nie wkroczył na obszar zarezerwowany dla ustawodawcy, konieczne będzie podjęcie stanowczych działań.  

 

Rzeszów, 20 października 2014 roku



Pan

Tomasz Wojciechowski

Prezes Sądu Okręgowego w Rzeszowie



W dniu 16 października 2014 roku Sąd Okręgowy w Rzeszowie wydał wyrok w sprawie z powództwa szpitala Pro Familia przeciw Jackowi Kotuli i Przemysławowi Syczowi, - sygn. I C 929/14. Na mocy tego orzeczenia pozwani mają przeprosić Pro Familię za naruszanie dóbr osobistych. Sąd zdecydował się utajnić przebieg rozprawy, jak i uzasadnienie wyroku.

Po myśli art. 45 ust. 1 Konstytucji każdy ma prawo do jawnego rozpatrzenia sprawy przez sąd. Zgodnie z ust. 2 tegoż artykułu, wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Jak wynika z relacji medialnych, w przywołanej sprawie chodzi o zagadnienie, czy w przypadku dokonywania zabiegów aborcyjnych przez szpital wolno mówić, iż dochodzi do zabijania dzieci. Bardzo trudno zrozumieć, o którą z przesłanek wyłączenia jawności mogłoby w takim przypadku chodzić.

Zagadnienie ochrony życia ludzkiego przed narodzeniem jest przedmiotem intensywnej debaty publicznej. Wydanie wyroku przez Sąd Okręgowy w Rzeszowie spowodowało oburzenie tych, którzy opowiadają się za brakiem podstaw dla różnicowania ochrony życia ludzkiego w kolejnych jego etapach. Nastąpiły liczne publikacje medialne, głos zabrali biskupi.

Utajnienie uzasadnienia wyroku powoduje, iż nie ma możliwości zrozumienia motywów, jakie stały za wydaniem takiego rozstrzygnięcia. Nie wiadomo, czy orzeczenie dotyczy jakiegoś szczegółowego aspektu działania pozwanych, czy też sąd zdecydował się uznać generalnie, iż publiczne mówienie o aborcji jako zabijaniu uważa za niedopuszczalne. Należy zauważyć, iż o ile chodziłoby o tę drugą ewentualność, powstałyby wątpliwości, czy orzeczenie nie przekroczyło obszaru działania władzy sądowniczej, wkraczając de facto w obszar legislacji.

W zaistniałej sytuacji apeluję do Pana Prezesa o podjęcie działań na rzecz ujawnienia uzasadnienia tego bulwersującego opinię publiczną wyroku. Jeżeli rzeczywiście jest to niemożliwe, podania przynajmniej w jasny sposób przyczyn, dla których wyrok musi pozostać tajny.